Z Mateuszem Ponitką spotykamy się podczas trwającego sezonu koszykówki najwyższej klasy rozgrywkowej w Turcji – Super Lig. Kapitan naszej drużyny narodowej znalazł dla nas czas, pomimo że jego drużyna Bahçeşehir Koleji S.K wkracza w decydującą fazę sezonu. Mateusz walczy w półfinałach fazy play-off z drużyną Tranbzonsporu. Stawką jest wejście do wielkiego Finału i walka o tytuł Mistrza Turcji.

Mateusz, fajnie, że znalazłeś dla nas czas, choć pewnie w tym momencie najmocniej koncentrujesz się na walce o tytuł Mistrza Turcji?

- Tak, to dla mnie gorący okres. Cały sezon walczyliśmy, aby z drużyną znaleźć się w miejscu, w którym obecnie jesteśmy. Wierzę w to, że półfinały zakończą się dla nas sukcesem i razem z chłopakami z drużyny powalczymy o tytuł mistrzowski. Stawka jest wysoka (uśmiech) 

 

 

Skoro rozmawiamy o sukcesach, to wskaż swój największy sukces sportowy i osobisty.

- Tych, szczególnie w sporcie uzbierało się naprawdę sporo i trudno jednoznacznie wskazać ten jeden. Ale jeśli miałbym wymieniać, to z pewnością za taki uznam czwarte miejsce, które wraz z Kosz Kadrą zdobyliśmy podczas mistrzostw Europy w 2022r. W życiu osobistym sukces może być tylko jeden. Szczęśliwa rodzina. Moim osobistym celem było stworzenie odpowiednich warunków do życia dla mojej żony i syna. Ten sukces realizuję każdego dnia i sprawia mi to olbrzymią satysfakcję. 

Wielu sportowców powtarza, że najlepszy mecz dopiero przed nimi. Jakie jest Twoje największe marzenie sportowe? A może już je zrealizowałeś.

- Mam nadzieję, że przede mną jeszcze kilka świetnych występów, choć ciężko będzie pobić ten z ćwierćfinału mistrzostw Europy przeciwko Słowenii. Europa jest bardzo silna koszykarsko. Zaryzykuje stwierdzenie, że to właśnie ze Starego Kontynentu pochodzą obecnie jedni z najlepszych koszykarzy na świecie (Doncic i Jokic – przyp. red.). Choć twardo stąpam po ziemi, to będę wciąż marzył o powtórzeniu tych emocji i wyników, które towarzyszyły mi w trakcie tamtego turnieju i tego pamiętnego meczu. Dziś czuję się sportowcem spełnionym, bo zrealizowałem większość swoich sportowych marzeń. Zanim jednak zakończę karierę, chciałbym wygrać EuroCup i zwyciężyć Ligę Turecką. Z Kosz Kadrą z kolei będziemy walczyć o awans do turnieju Mistrzostw Świata.

Kto jest Twoim idolem sportowym i dlaczego właśnie on/ona?

Miałem dwóch największych idoli sportowych: Michaela Jordana i Kobe’ego Bryanta. Tych dwóch gości zainspirowało mnie do gry w koszykówkę. Oglądałem wiele ich meczów, wywiadów i programów o nich, aby jak najwięcej się od nich nauczyć. 

Odejdźmy na chwilę od koszykówki. Kim dla Ciebie jest żona? Jak lubicie spędzać czas? Jakie są Wasze/Twoje ulubione miejsca?

- Dla mnie fundamentem szczęścia jest rodzina. Żona i syn są obecnie dla mnie najważniejszymi osobami na świecie. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Kochają mnie, inspirują i wspierają każdego dnia. Codziennie robimy fajne rzeczy, ale najbardziej lubimy długie spacery i rozmowy podczas nich. Naszych ulubionych miejsc jest kilka, w zależności od kraju. Gdy jesteśmy w Polsce, to Warszawa i Gdańsk, gdy w Turcji — Izmir i Stambuł, a poza tym uwielbiamy również Ateny i Grecję.

Czy znalazłeś już swoje miejsce na ziemi, do którego wracasz i możesz je nazwać domem?

- Mam nadzieję, że je znalazłem, ale jeszcze w nim nie mieszkam — to dopiero będzie nasz dom na stałe :) Ciężko mieć takie miejsce, żyjąc za granicą od prawie 14 lat, z małymi przerwami. Jednak myślę, że niebawem nam się to uda.

Czy i kiedykolwiek interesowałeś się zegarkami?

- Tak, bardzo lubię zegarki. Uważam, że zegarki i okulary przeciwsłoneczne potrafią zrobić grę jako dodatki do stroju mężczyzny. Dlatego od wielu lat zwracam na nie szczególną uwagę. Jednak trudno mi jest wskazać jeden moment, od którego można byłoby powiedzieć, że stałem się fanem jednych lub drugich. Mieszkając w Turcji, trudno wyjść z domu bez okularów słonecznych, a chcąc być punktualnym i słownym, trudno nie mieć przy sobie zegarka. Dlatego praktycznie zawsze te dwie rzeczy towarzyszą mi podczas dnia. 

Który model zegarków Balticus podoba Ci się najbardziej, a który Twojej żonie i dlaczego?

Nie będę ukrywał, że mam swojego faworyta (śmiech). Najbardziej podoba się zegarek z serii Volans Piątunio w wersji złotej lub srebrnej. Uważam, że wyróżnia się na tle innych zegarków, wygląda elegancko i gustownie oraz ma swojego flagowego „Piątunia” na cyferblacie. Każdemu piątek kojarzy się pozytywnie. Tym bardziej „Piątunio” musi zapowiadać udany weekend.  Żonie natomiast oczywiście najbardziej podoba się Balticus Moonfish Sapphire. Jak większość kobiet lubi drogie kamienie i ich kompozycja w tym zegarku przypadła jej najbardziej do gustu.

Dlaczego zdecydowałeś się na współpracę z naszą Firmą?

Zdecydowałem się na współpracę z kilku powodów. Po pierwsze, jestem patriotą i jeśli mam możliwość, to chcę wspierać i promować polskie firmy. Uważam, że my, Polacy, mamy ogromny potencjał pod wieloma względami — jesteśmy kreatywni i pracowici. Mamy ciekawe pomysły, dlatego powinno się o tym jak najwięcej mówić. Po drugie, jak już powiedziałem, lubię zegarki. Te z oferty Balticusa bardzo przypadły mi do gustu. Uważam, że są unikatowe oraz zdecydowanie wyróżniają się na plus na tle konkurencji. Po trzecie, słyszałem same dobre rzeczy o firmie Balticus, a lubię pracować z profesjonalistami. Po czwarte, zaintrygowała mnie wizja współpracy nad wspólnym modelem zegarka. Przy tej okazji możemy osiągnąć dwa cele. Wspierać dalszy rozwój marki Balticus, ale także wpływać pozytywnie na rozwój koszykówki w kraju. Mam nadzieję, że nasza współpraca przyczyni się do jeszcze większej popularności tej dyscypliny sportu w Polsce i zachęci wieli młodych do gry w koszykówkę. 

Czego oczekujesz po tej współpracy?

- Oczekuję wspólnego rozwoju na wielu płaszczyznach, wzrostu popularności firmy Balticus oraz koszykówki, którą tutaj również reprezentuję. I udziału w ciekawych projektach promujących moją dyscyplinę sportu oraz nasze zegarki.

Czy zegarki były ważne w Twoim życiu? Wielu sportowców lubi, gdy na ich nadgarstkach błyszczy dobry zegarek.

- Tak, zegarki towarzyszyły mi od małego. Odkąd sięgam pamięcią, na moim nadgarstku zawsze był jakiś zegarek. Oczywiście wraz z wiekiem zmieniał się mój styl. Dlatego lubię obserwować, co dzieje się w świecie zegarków i często szukam egzemplarzy, które będą pasować do stylówek lub nadarzających się okazji. Dobrze dobrany zegarek może wynieść stylizację na wyższy poziom. 

Czy pamiętasz swój pierwszy zegarek? Co to był za model i od kogo go dostałeś?

- Nie pamiętam niestety swojego pierwszego zegarka. Wszystkie moje zegarki kupowałem zawsze za własne pieniądze. Pierwsze, które trafiały do mojej, nazwijmy to, kolekcji musiały być jak najbardziej podobne do zegarków znanych marek. Pamiętam też, że w poszukiwaniu okazji przeszukiwałem Internet i zawsze udało znaleźć się jakąś ciekawą okazję.

Jakie jest Twoje hobby?

Moje hobby to moja praca. Spędzam ogrom czasu na trenowaniu, graniu i oglądaniu koszykówki. Poza tym lubię podróżować, czytać książki, układać puzzle i dokarmiać koty w Stambule :) 

No to znów na chwilę wróćmy do koszykówki. Twoja ukochana dyscyplina, w Polsce, cieszy się sezonowym zainteresowaniem, które rośnie lub spada, w zależności od sukcesu lub jego braku. Co zrobić, by stała się dyscypliną równie popularną jak siatkówka?

- Myślę, że rzeczywiście sukcesy sportowe napędzają każdą dyscyplinę sportu. Jednak, żeby te pojawiały się regularnie potrzeba wielu czynników, aby wszystko się zgrało. Tak na szybko to myślę, że potrzebujemy większej obecności naszych rodzimych koszykarzy w mediach oraz sukcesów polskich drużyn w europejskich pucharach. Przydałoby się mieć więcej graczy w NBA, co przełożyłoby się na poprawę rozpoznawalności koszykówki w naszym kraju.

Dlaczego koszykówka w naszym wydaniu nie osiąga sukcesów zbliżonych do tych z boisk siatkówki, czy kiedyś z piłki ręcznej? Czy jest jakaś recepta na sukces?

- Dobre pytanie, ale temat rzeka. Myślę, że musiałbym tutaj esej napisać, aby się do tego odnieść. Nie znam systemu szkolenia w siatkówce, wiem natomiast, że nabór jest dobrze przeprowadzany, skoro przez tyle lat są na światowym szczycie. Reprezentacja siatkarzy gra też dużo więcej meczów od nas w roku, więc ekspozycja jest inna. No i wyniki zdecydowanie nakręcają oglądalność, co za tym idzie — popularność, sponsorów, a ci dają pieniądze i można inwestować w młodzież czy kadrę. Piłka ręczna miała dobrą generację i też osiągnęli ogromne sukcesy. Myślę, że teraz jest trochę nasz czas, aby przebić się do mainstreamu i pokazać, że koszykówka jest emocjonującym sportem do oglądania. Aby to osiągnąć, tak jak powiedziałem, musimy przebić się do głównego nurtu, utrzymać sukcesy reprezentacyjne i dołożyć sukcesy klubowe oraz zawodników w NBA. To tak w dużym uproszczeniu oczywiście.

Z jakim najsłynniejszym koszykarzem na świecie miałeś okazje grać lub go spotkać? Co to dla Ciebie oznaczało?

- Miałem możliwość spotkania jednego z moich idoli — Kobe’ego Bryanta — przy okazji meczu Nike Hoop Summit. Niezapomniane przeżycie, łzy same leciały w drodze do hotelu. Nie rozmawiałem z nim, ale sam fakt spotkania go był dla mnie niezwykle inspirujący i motywujący.

Dyskusja o tym kto jest GOATem trwa w najlepsze. Kto Twoim zdaniem jest najlepszym koszykarzem wszechczasów i dlaczego?

- Michael Jordan. Dla mnie bez dyskusji. Można wskazać wiele argumentów: stworzenie dynastii w Chicago, zdobycie 6 tytułów, nieprzegranie żadnego finału oraz fakt, że był i jest najbardziej rozpoznawalnym sportowcem na świecie przed erą social mediów i obecnie, w czasach szerokiego dostępu do Internetu. 

Czy po karierze masz plan zostać przy koszykówce, jeśli tak, to w jakiej roli?

- Nie zakładam obecnie takiego scenariusza po karierze, ale życie nauczyło mnie już, aby nigdy nie mówić „nigdy”. Zobaczymy, co przyniesie los. Sam jestem bardzo ciekawy. Na razie skupiam się na ostatnich kilku latach grania, jeśli oczywiście zdrowie pozwoli, a co potem — czas pokaże.

Co chciałbyś powiedzieć młodym adeptom koszykówki, na początku ich drogi sportowej? Na co powinni szczególnie zwrócić uwagę?

- Chciałbym powiedzieć, aby ciężko pracowali. Nie poddawali się, nie bali się przegrywać czy upadać. Aby byli etyczni w tym, co robią, i słuchali instynktów na boisku. Kariera sportowca to wiele wyrzeczeń i poświęceń. Każdy z młodych zawodników, chcący być profesjonalistą, musi być tego świadomy. Będą wzloty i upadki, jednak ten, kto przetrwa złe chwile oraz nie zatraci się w tych dobrych, zazwyczaj na końcu osiąga sukces.

Mateusz, bardzo dziękuję za wywiad, ale przede wszystkim za inspirującą rozmowę. Mam nadzieję, że wspólnie z Balticus Watches osiągniecie cele, które przed sobą postawiliście. Życzę samych sukcesów i zwycięstwa Super Lig w Turcji.  

Ostatnie wpisy

Pokaż wszystkie

Od parkietu w Turcji po polskie zegarki. Wywiad z Mateuszem Ponitką, nowym ambasadorem Balticus

Od parkietu w Turcji po polskie zegarki. Wywiad z Mateuszem Ponitką, nowym ambasadorem Balticus

Z Mateuszem Ponitką spotykamy się podczas trwającego sezonu koszykówki najwyższej klasy rozgrywkowej w Turcji – Super Lig. Kapitan naszej drużyny narodowej znalazł dla nas czas, pomimo że jego drużyna Bahçeşehir Koleji S.K wkracza w decydującą fazę sezonu. Mateusz walczy w półfinałach fazy play-off z drużyną Tranbzonsporu. Stawką jest wejście do wielkiego Finału i walka o tytuł Mistrza Turcji.

Czytaj więcej

Dlaczego społeczność to serce marki niezależnej? Poznaj DNA marki Balticus

Dlaczego społeczność to serce marki niezależnej? Poznaj DNA marki Balticus

Marka niezależna nie zaczyna się od linii produkcyjnej. Zaczyna się od idei, która kiełkuje w głowach ludzi szukających w zegarmistrzostwie czegoś więcej niż tylko logotypu znanej korporacji. W świecie zdominowanym przez masową produkcję, mikrobrandy zegarkowe – takie jak polski Balticus – stają się enklawą dla tych, dla których zegarek to pasja, a nie tylko narzędzie do odmierzania czasu.

Czytaj więcej

Mikrobrand: Nowa fala w świecie zegarków. Dlaczego niezależne marki podbijają rynek?

Mikrobrand: Nowa fala w świecie zegarków. Dlaczego niezależne marki podbijają rynek?

Pojęcie „microbrand” odnosi się do niezależnych producentów, którzy działają świadomie i w ograniczonej skali. Dla takich marek jak Balticus, zegarmistrzostwo to nie tylko chłodny biznes, ale przede wszystkim forma ekspresji i dialogu.

Czytaj więcej