Klub Polska

Mustang

Czy da się zamknąć w formie zegarka ducha legendarnego samochodu? To pytanie zadawaliśmy sobie gdy przystępowaliśmy do pracy nad limitowanym modelem dla Mustang Klub Polska. Dziś, gdy zegarek ujrzał światło dzienne, możemy z pełną odpowiedzialnością za te słowa, powiedzieć: tak to możliwe!

W oparach benzyny

Na samym początku prac, gdy konkretna wizja nie była jeszcze wyklarowana, wiedzieliśmy jedno.  Chcemy by zegarek, który powołamy do życia przesiąknięty był duchem motoryzacji. By jedno spojrzenie na niego powodowało zastrzyk adrenaliny i niejasną chęć by usiąść za kółkiem swojego Mustanga  i po przekręceniu kluczyka w stacyjce poczuć całym sobą basowy pomruk silnika – tą znaną tylko fanom motoryzacji uwerturę do wrażeń, które mają za chwilę nadejść…  Wiedzieliśmy, że aby taki efekt osiągnąć musimy zwrócić się do kogoś w motoryzacji doświadczonego bardziej od nas. Dlatego właśnie limitowany zegarek Balticus, który stworzyliśmy dla Mustang Klub Polska powstał we współpracy z Mateuszem Przystałem  – uzdolnionym projektantem, blisko związanym z branżą Automotive.

Pod maską

Rozumie się samo przez się, że przy tworzeniu tego modelu nie skupiliśmy się tylko na wyglądzie. Co to, to nie! Zegarek dla Mustang Klub Polska to, podobnie jak samochód, dla którego hołd stanowi, prawdziwa bestia. W kopercie o agresywnych, ostrych krawędziach zamknęliśmy sprawdzony mechanizm ze stajni japońskiego Citizena – Miyotę z serii 9. Wspomniana wcześniej koperta ze szczotkowanej stali szlachetnej (316L) pokryta została trwałą powłoką PVD w kolorze grafitowym. Aby patrzenie na, stylizowany na zegary z deski rozdzielczej Mustanga, cyferblat  było czystą przyjemnością, przykryliśmy go szafirowym szkłem z dodatkową powłoka antyrefleksyjną.  Zegarek zawieszony został na stalowej bransolecie o stalowych, pełnych ogniwach z zapięciem motylkowym. Nie poprzestaliśmy jednak na tym i jak to już mamy w zwyczaju, zadbaliśmy również o dodatkowy skórzany pasek. Cóż więcej możemy napisać? Chyba tylko : Gaz do dechy!